Włoskie alkohole krok po kroku. Część I - L'APERITIVO

by - piątek, 26 czerwca 2015 12:00

Włoski aperitif jest czymś czego bez wątpienia brakuje w polskich barach. Dwa razy dziennie, przed posiłkami o godzinie 11.00/11.30 i 18.00/19.00, Włosi tłumnie szturmują bary, żeby rozkoszować się tzw. "l'aperitivo", przekąsić małe co nieco i pobudzić apetyt przed zbliżającym się posiłkiem. Picie alkoholu na pusty żołądek po kontynentalnym śniadaniu jest bez wątpienia ciekawym doświadczeniem... Szczególnie jak na dobre zasiedzimy się w barze... Nie ma jednego trunku, który można by określić mianem aperitifu. Lista przysmaków jest długa i co ciekawe mają one też swoje lokalne wariacje. 
Włoski aperitif
Fot. M. Guszkowska

Warto zaznaczyć, że w porze aperitifu każdy włoski bar zaserwuje nam różnego rodzaju przekąski... Od zwykłych chipsów i orzeszków po oliwki, kanapeczki, kawałki pizzy czy inne smakołyki. W większych miastach możemy zajrzeć do barów, które specjalizują się tylko i wyłącznie w aperitifach i, co za tym idzie, otwarte są tylko w wyznaczonych godzinach. Być może zapłacimy więcej za naszego przykładowego Spritza, ale będziemy mogli najeść się po uszy.

Fot. M. Dabiach

Fot. M. Guszkowska
Wracając do trunków, przedstawiam Wam krótką listę typowych włoskich aperitifów:

- APEROL - pomarańczowy/jasnoczerwony napój alkoholowy (11%) o słodko-gorzkim smaku. Jego receptura jest ściśle strzeżona i niezmienna od 1919 roku. Wśród jego podstawowych składników znajdują się pomarańcze czy rabarbar. Aperol jest świetną bazą dla jednego z najsłynniejszy włoskich aperitifów:

*Spritz - mieszanka Aperolu, wina musującego (Prosecco) i wody mocno gazowanej (wł. Selz). Dla smaku i dekoracji dodaje się plasterek pomarańczy. Podawany koniecznie z lodem! Jak mówi pewien włoski klasyk "za dobre"!. Serwowany też w wersji Spritz Campari - mocniejszy i bardziej gorzki w smaku.

Spritz
Fot. A. Miazio
*Aperol Soda - aperol zmieszany z mocno gazowaną wodą (3%). Sprzedawany w małych, szklanych buteleczkach. Polecany osobom o słabych głowach!

- CAMPARI - czerwony napój alkoholowy (25%) o gorzkim smaku. Określany jako bitter. Jedna z najsłynniejszych włoskich marek na świecie, dystrybuowany w około 190 krajach. Podobnie jak w przypadku Aperola skład i receptura Campari są ściśle strzeżone od ponad 150 lat. Jest podstawą dla niezliczonej ilości aperitifów takich jak np.:

*Campari Soda - odpowiednik Aperol Soda na bazie campari.

*Campari con bianco - campari z białym winem, bardzo popularny aperitif. Prosty, mocno alkoholowy i szybko uderza do głowy.

*Campari Orange - campari z sokiem pomarańczowym. Wygląd i smak - 10/10.

*Pirlo - lokalny specjał okolic Brescii, Campari wymieszane z białym winem i mocno gazowaną wodą. Jest to jeden z kilku możliwych sposobów przyrządzania Pirlo. Niektórzy uważają, że aperitif miesza sie z białym winem, inni, że z Prosecco...Dodajemy wodę gazowaną czy nie? Itd itp.... 

Pirlo
Fot. M. Guszkowska
- MARTINI - włoski wermut, produkowany w różnych odmianach - rosso, bianco, rosato, extra dry, bitter.... Zawartość alkoholu nie przekracza 16%, ale z reguły jest mieszany z innymi alkoholami przez co większość aperitifów jest mocno "procentowa" i ma  gorzkawy smak.  Do dekoracji koniecznie dodawany jest plasterek pomarańczy.

*Americano - mix Martini Rosso, Campari i wody gazowanej. Mniam.

*Negroni - jeden z najmocniejszych aperitifów na bazie 3 alkoholi....rozcieńczamy jedynie lodem! 1/3 gin, 1/3 Martini Rosso, 1/3 Campari - uwaga na głowy!

*Negroni sbagliato - odmiana klasycznego Negroni stworzona w latach 60. dzięki niejakiemu Mirko Stocchetto. Sbagliato pochodzi od wł. sbagliare, czyli mylić się....pomylony/niepoprawny Negroni? Na miejsce ginu wskakuje wino musujące np. Brut, dzięki czemu aperitif jest dużo lżejszy pod względem zawartości %. Wszystkie powyższe aperitify mają czerwonawo-rubinowy kolor.

- WINO - słynne włoskie wina pojawiają się i w momencie aperitifu. Tak naprawdę każde wino pite przed posiłkiem będzie traktowane jako aperitiv - białe, czerwone, różowe, musujące....ale tak naprawdę to to ostatnie króluje w trakcie słynnych "aperitive hours". Nie będzie to żaden obrzydliwy, przesłodzony  szampan, więc kto lubi bąbelki musi koniecznie spróbować. Bezdyskusyjnym faworytem w tej kategorii jest:

*Prosecco - białe wino musujące. Co bar i region, to inne prosecco...  I najróżniejsze jego odmiany! Temat jest tak obszerny, że mogłabym wydać książkę! Jako, że mieszkam w pobliżu małej Toskanii, to polecam z całego serca wina Franciacorta (brut, demisec, saten....co kto lubi)! Zaraz pojawi się jakiś ekspert i powie, że prosecco a Franciacorta to zupełnie co innego - racja! Różnice zapewne są ogromne i w sposobie produkcji i w smaku, ale na razie podepnijmy wszystko pod kategorię WINO :)

Fot. M. Guszkowska
*Bellini, Rossini - dwa przepyszne koktajle na bazie Prosecco i soków - brzoskwiniowego i truskawkowego! Poezja! Uwaga - najlepsze koktajle są ze świeżo wyciskanych soków!  Wersja z sokami z kartonu jest ok, ale uważajcie na mieszanie wina z syropem....średnie połączenie....

Rossini
Fot. M. Guszkowska
- PIWO - na wielbicieli złotego trunku czeka, podobnie jak w przypadku WIN, szeroka gama włoskich specjałów. W porze aperitifu z reguły serwowane są lżejsze piwa typu lager, można też spróbować piw pszenicznych. Uwaga na szklanki/kufle - duże piwo to jedynie 0,4l, a małe 0,2l.  Ceny odpowiednio - ok. 4 euro i 2 euro.

Fot. M. Guszkowska
- CRODINO, SANBITTER - dla tych niepijących, wersja bezalkoholowa. Smak specyficzny, bo chemiczny (szczególnie Crodino, nie wiem kto wyczuwa rzekomy smak cytrusów), ale po jakimś (dłuższym) czasie można się przyzwyczaić. Ostatnimi laty na rynku pojawiają się różne odmiany np. Sanbitter Emozioni Spezie - różne smaki, czy Crodino o smaku czerwonych owoców.

Ważne, żeby reklama była chwytliwa....

 A tego pana chyba skądś znamy...tylko co to za głos? 



mg

You May Also Like

0 komentarze