Franciacorta na czterech kółkach

by - sobota, 27 października 2018 08:38

Tym razem coś dla miłośników wina i aktywnego spędzania czasu: Franciacorta na czterech kółkach. Jeśli podróżujecie po Włoszech ze swoimi rowerami to musicie się tutaj zatrzyma, bo czekają tu na was przepiękne widoki i kilometry ścieżek rowerowych.




Na zdjęciach możecie zobaczyć trasę w jesiennej odsłonie. Październik w tym roku jest wyjątkowo ciepły stąd też pomysł na zjechanie Franciacorty na rowerach. Najlepiej udać się tam autkiem i zaparkować w pobliżu jednej ze ścieżek rowerowych. My wybraliśmy się pociągiem do Iseo i stamtąd kierowaliśmy się na Clusane. O wszystkich ścieżkach rowerowych możecie przeczytać tutaj: 


Na stronce znajdziecie dokładne opisy tras i możecie też ściągnąć sobie mapy na telefon.
My postawiliśmy tym razem na spontan (a jest to rzadkość w moim przypadku) i bez dokładnego przestudiowania map, rozpoczęliśmy naszą wyprawę podążając za żółtym szlakiem. Trasa uległa kilku modyfikacjom i dzięki temu nasza wycieczka trwała ponad 4h (a nie 2,5h) nie mówiąc o zjechanych kilometrach. Do tego pomieszaliśmy kilka tras, ale jednym słowem było warto. Cudna pogoda, piękne widoki i aktywny wypoczynek. Czego można chcieć więcej?

Trasa jest średnio wymagająca, jeśli ja dałam radę to i wy dacie :)

Na naszej improwizowanej trasie natrafiliśmy na słynne winnice takie jak chociażby Bellavista, Ferghettina, Cavalleri czy Solive. Do ostatniej z nich warto zajrzeć na lunch. Pyszne jedzenie! 

Jeśli planujecie całodniowy wypad warto pomyśleć też o zwiedzeniu jednej z winnic. Pamiętajcie o wcześniejszej rezerwacji.






  





mg

You May Also Like

1 komentarze

  1. Połączenie dwóch kółek z enoturystyką to genialny sposób na poznawanie okolicy – sam z perspektywy turystyki widzę, że takie trasy przyciągają najbardziej. Jesienny spontan wśród winnic ma niepowtarzalny klimat, zwłaszcza gdy pogoda dopisuje. Zgadzam się też, że dobra infrastruktura rowerowa robi tu całą robotę.

    OdpowiedzUsuń